Artykuł sponsorowany

Dlaczego w starych domach Podkarpacia problemem bywa nie samo okno, lecz styk ramy z murem

Dlaczego w starych domach Podkarpacia problemem bywa nie samo okno, lecz styk ramy z murem

Wymiana okien w starym domu często zaczyna się od sporych oczekiwań. Po zakończeniu prac nowe skrzydło otwiera się i zamyka bez najmniejszego oporu, a klamka działa płynnie. Szybko jednak okazuje się, że przy samej krawędzi muru wciąż wyczuwalny jest wyraźny przeciąg. Zjawisko to potrafi zdezorientować właścicieli starszych budynków. Zazwyczaj sama stolarka spełnia swoje zadanie, a głównym źródłem problemu pozostaje styk ramy z murem. Wieloletnie domy charakteryzują się specyficzną konstrukcją, która narzuca zupełnie inne podejście do osadzenia okna niż w przypadku nowoczesnych inwestycji deweloperskich. Błędy na tym etapie sprawiają, że nawet ramy o wysokich parametrach izolacyjnych tracą swoje właściwości termoizolacyjne.

Nierówności ościeży i osiadanie ścian w budynkach z historią

Budynki wzniesione kilkadziesiąt lat temu rzadko trzymają idealne piony i poziomy. Ościeża bywają mocno nierówne, co wynika z dawnych technik ręcznego murowania oraz naturalnego, powolnego osiadania fundamentów przez dekady. Różna grubość murów w obrębie jednego otworu okiennego to standard, który wymaga precyzyjnego dopasowania ramy podczas pomiarów. Jeśli rama zostanie wstawiona w krzywy otwór bez odpowiedniego skompensowania różnic, powstają nierównomierne szczeliny trudne do trwałego zabezpieczenia.

Zmiany temperatury i poziomu wilgoci wywołują ciągłe ruchy całej konstrukcji. Z upływem lat procesy te stopniowo poszerzają luki przy ościeżnicy. Materiał, z którego wykonana jest stolarka, również reaguje na warunki atmosferyczne. Pod wpływem wysokich letnich temperatur polichlorek winylu ulega rozszerzalności termicznej, a zimą nieznacznie się kurczy.

W starych domach wilgoć znacznie łatwiej wnika w puste przestrzenie na obrzeżach ramy. Prowadzi to do powstawania mikroszczelin, przez które do wnętrza dostaje się chłodne powietrze. Wieloletnie użytkowanie budynku sprawia, że woda penetrująca nieszczelności przyspiesza degradację tradycyjnej zaprawy tynkarskiej oraz podstawowych materiałów izolacyjnych. Zmiany te są najbardziej widoczne w dolnych partiach przy parapetach oraz w okolicach nadproży, gdzie obciążenia nośne bywają największe.

Sposób osadzenia ramy a objawy nieszczelności układu

Warstwa uszczelnienia oraz sama metoda osadzenia okna ostatecznie decydują o szczelności całego układu. Tradycyjna pianka poliuretanowa wypełnia przestrzeń między ramą a murem, lecz z czasem ulega kruszeniu, jeśli nie zostanie osłonięta. Prawidłowo przeprowadzony proces montażowy zakłada zastosowanie dodatkowej paroizolacji od wewnątrz oraz taśmy paroprzepuszczalnej od zewnątrz. Taki układ zapobiega wnikaniu wilgoci w piankę, jednocześnie pozwalając na swobodne odprowadzenie pary wodnej z muru na zewnątrz budynku.

Kolejnym zabezpieczeniem jest użycie listwy dylatacyjnej przyokiennej. Element ten kompensuje naturalne ruchy termiczne ościeżnicy i chroni tynk przed pękaniem. W firmie Profil regularnie obserwujemy, że w starszych budynkach odpowiednie przygotowanie ościeża zajmuje więcej czasu niż wstawienie nowej ramy. Wymaga to dokładnego usunięcia luźnych fragmentów zaprawy i wyrównania podłoża przed nałożeniem materiałów izolacyjnych.

Ignorowanie tych procedur szybko przynosi odczuwalne skutki w codziennym użytkowaniu. Chłód ciągnący przy parapecie i skraplanie się pary wodnej na dolnych krawędziach szyb to najczęstsze sygnały, że izolacja wokół okna przestała działać. Z czasem pojawia się również trudniejsza regulacja skrzydeł, ponieważ wypaczona pod wpływem naprężeń rama traci swoją pierwotną geometrię. Nieszczelności na styku z murem sprawiają też, że do pomieszczeń przedostaje się uciążliwy hałas z ulicy.

Dostarczając okna PCV w Kolbuszowej i sąsiednich miejscowościach, zawsze zwracamy szczególną uwagę na specyfikę wiekowych murów. Prawidłowe zakotwienie ramy musi odpowiadać na wyzwania konkretnej konstrukcji, by zapobiec wyrywaniu dybli montażowych podczas silnych podmuchów wiatru.

Trwałość nowej stolarki w modernizowanym budynku zależy od właściwego połączenia ramy ze ścianą równie mocno, co od parametrów samych skrzydeł. Wymiana przeszkleń rzadko sprowadza się wyłącznie do mechanicznego osadzenia ramy w otworze. Zrozumienie mechanizmów osiadania starych ścian oraz wpływu wilgoci na uszczelniacze pozwala uniknąć wielu problemów eksploatacyjnych w przyszłości. Skupienie się na starannym zabezpieczeniu styku gwarantuje, że właściwości cieplne i akustyczne wybranego okna zostaną w pełni zachowane przez kolejne dziesięciolecia.